Ostatnio cały czas pokazuję wam lakiery. Dzisiaj nie będzie inaczej, ale do poniedziałku obiecuję nie będzie już żadnego. Dzieję się to z prostej przyczyny - mama pojechała na wycieczkę i wzięła mój aparat. Zrobiłam kilka zdjęć różnych kosmetyków i zamierzam o nich napisać w najbliższej przyszłości. Ale wracając do tematu oto Bell Glam Wear 440:):
Mocno się zawiodłam na tym lakierze.
Po pierwsze kolor: nazwałabym go baby pink. Jest to delikatny róż, idzie w pastele. Oczekiwałam czegoś trochę innego, ale to raczej nie skreśla tego lakieru.
Żeby dobrze wyglądać trzeba nałożyć 3 warstwy. Ten lakier smuży, wolno schnie (chociaż i tak zaskakująco szybko jak na 3 warstwy) i bardzo lubi robić bąbelki. Zawsze jak nałoży się troszeczkę grubszą warstwę one się pojawiają.
Pędzelek typowy dla tej serii. Możecie go zobaczyć w każdej notce, gdzie pokazuję lakiery, ponieważ zawsze z nim porównuję. Średnio go lubię, jest zbyt sztywny i trochę za duży jak dla mnie.
---------
Jakiś czas temu napisała do mnie osoba z LaDiva, proponując współprace. Pewnie wiecie o co w tym chodzi, ponieważ wiele blogów o tym pisało. Co o tym myślicie? Zgodzić się? :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 czerwca 2011
piątek, 20 maja 2011
Bell Fashion colour 322 czyli brzoskwinka :)
Dzisiaj przedstawiam wam lakier, który aktualnie mam na paznokciach :)
Jest to lakier kameleon. Czasami jest to czysta brzoskwinka, często idzie w róż, jeszcze kiedy indziej w pomarańcz.
Uchwycenie jego koloru było naprawdę wielkim wyzwaniem. Nie jestem zadowolona z efektu, ponieważ to jeszcze nie to. Najbliżej jest zdjęcie środkowe, ale dodałabym jej ciupkę pomarańczowego.
Przechodząc do lakieru. Ma on kolor brzoskwinki. Znalazł idealną równowagę między pomarańczowym a różowym. Jest on świeży. Rzuca się w oczy. Kolor jest bardzo ładny i wczoraj około 10 osób skomplementowało go :).
Jakościowy jest dobry. Schnie przeciętnie, Jumpy mnie rozpieściły i czekanie tej 1-2 h żeby całkowicie wyschnął było męczarnią. Nie robi bąbelków. Nie wyróżnia się trwałością.
Mi pędzelek pasuję, jest dość wąski, "gibki".
Wszystkim bardzo polecam ten lakier! Warto mieć go w swojej kolekcji :)
------------
A teraz naprawdę krótki haul. Chciałam wam pokazać co kupiłam wczoraj i czego recenzji może się niedługo spodziewać :)
Korzystając z promocji w Rossmannie, która się wczoraj skończyła, kupiłam:
- Rossmann, Isana Hair, Glättungs Spülung (Odżywka wygładzająca włosy)
Kupiłam go oczywiście pod wpływem wizażu za całe 2,99 zł. :D
- Rival de Loop, Klarende Maske
Jest to lakier kameleon. Czasami jest to czysta brzoskwinka, często idzie w róż, jeszcze kiedy indziej w pomarańcz.
Uchwycenie jego koloru było naprawdę wielkim wyzwaniem. Nie jestem zadowolona z efektu, ponieważ to jeszcze nie to. Najbliżej jest zdjęcie środkowe, ale dodałabym jej ciupkę pomarańczowego.
Przechodząc do lakieru. Ma on kolor brzoskwinki. Znalazł idealną równowagę między pomarańczowym a różowym. Jest on świeży. Rzuca się w oczy. Kolor jest bardzo ładny i wczoraj około 10 osób skomplementowało go :).
Jakościowy jest dobry. Schnie przeciętnie, Jumpy mnie rozpieściły i czekanie tej 1-2 h żeby całkowicie wyschnął było męczarnią. Nie robi bąbelków. Nie wyróżnia się trwałością.
Mi pędzelek pasuję, jest dość wąski, "gibki".
![]() |
| Porównanie |
------------
A teraz naprawdę krótki haul. Chciałam wam pokazać co kupiłam wczoraj i czego recenzji może się niedługo spodziewać :)
Korzystając z promocji w Rossmannie, która się wczoraj skończyła, kupiłam:
- Rossmann, Isana Hair, Glättungs Spülung (Odżywka wygładzająca włosy)
Kupiłam go oczywiście pod wpływem wizażu za całe 2,99 zł. :D
- Rival de Loop, Klarende Maske
czwartek, 5 maja 2011
Bell Glam Wear 434 i 512
Dzisiaj obiecane zdjęcia na paznokciach lakierów Bell Glam Wear 434 i 512.
Zacznę od Bell Glam Wear 434.
W butelce jest to różowo-fioletowy lakier, który nałożony na paznokcie staję się ciepło fioletowy. O taki kolor mi chodziło, więc jestem zadowolona. Nie robią się żadne bąbelki, nie smuży. Przy jednej, grubej warstwie można by już zostawić, ale ja wolę nałożyć dwie. Wysycha przeciętnie.
Bell Glam Wear 512 to błękitny lub miętowy lakier. Zachowuję się bardzo podobnie jak 434. Kupiłam go na stoisku, gdzie pani powiedziała, że to lakier "testowy" czy coś takiego. Chodzi o to, że ta pani dostała tylko kilka sztuk i nie wiadomo czy zostanie wprowadzony do normalnej sprzedaży. Kupiłam go w tamtym roku, więc nie wiem jaka jest sytuacja teraz. Nigdy nie widziałam już nigdzie tego lakieru.
Pędzelki są dość szerokie. Na początku było mi nimi wygodnie malować, ale w tym momencie wolę chyba trochę węższe.
Pozdrawiam wszystkich :)
| Przepraszam za skórki i w ogóle paznokcie, ale to mój debiut z nimi na blogu, i jak wcześniej pisałam zaczęłam niedawno je malować. Dopiero się uczę:) |
| Oba lakiery są nałożone 2 warstwy |
Bell Glam Wear 512 to błękitny lub miętowy lakier. Zachowuję się bardzo podobnie jak 434. Kupiłam go na stoisku, gdzie pani powiedziała, że to lakier "testowy" czy coś takiego. Chodzi o to, że ta pani dostała tylko kilka sztuk i nie wiadomo czy zostanie wprowadzony do normalnej sprzedaży. Kupiłam go w tamtym roku, więc nie wiem jaka jest sytuacja teraz. Nigdy nie widziałam już nigdzie tego lakieru.
| Nie wiem czemu napisy się podwoiły, nie umiem tego odwrócić |
Pozdrawiam wszystkich :)
środa, 4 maja 2011
Moja kolekcja lakierów
Moja kolekcja lakierów
Lakierów nie jest za dużo, ponieważ dopiero koło listopada zaczęłam malować paznokcie i wtedy zaczęłam je kupować.A więc do rzeczy:
![]() |
| Od lewej: Catrice 200 From Dusk To Dawn, Catrice 090 The Devil Wears Red, Essence 48 Meet me now!, Essence 27 No more drama, Golden Rose With Protein 342. |
![]() |
| Od lewej: Virtual by Joko 14, Virtual by Joko 34, Joko Find Your color J120 Sexy Lady, Coral Prosilk 102, Coral Prosilk 99 |
![]() |
| Od lewej: Bell Glam Wear 434, Bell Glam Wear 512, Bell Fashion colour 322, Bell Pastel palette 1, Bell five days 050 |
![]() |
| Od lewej: Vipera Creation Nail Desing 549, Colour Alike 9, Golden Rose Care+Strong 174, Wibo Your Fantasy 25, Wibo Nasty&Cool 142 |
Teraz chciałabym pokazać wam moją ściągę, którą zrobiłam, żeby nie kupować identycznych lakierów. Są na niej te, które zapomniałam sfotografować.
![]() |
| Przepraszam na jakość i niedbałość w robieniu tej kartki, ale wykonywałam ją wyłącznie na własny użytek i dopiero teraz pomyślałam o wklejeniu jej tutaj:) |
To wszystko. Jakbyście chcieli, żeby napisać, o którymś lakierze albo pokazać go na paznokciach to proszę pisać.:)
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Mały haul
Przy okazji robienia zdjęć błyszczyka sfotografowałam także moje przedwczorajsze zakupy, więc uznałam, że podzieję się z wami tym.
Kupiłam 2 lakiery:
- Bell Fashion colour 322
- Bell Pastel palette 1
Teraz mam na paznokciach Bell Pastel palette 1 i dość dobrze kryję, ale długo schnie. Co do trwałości na razie nie mogę się wypowiedzieć.
Kupiłam także Rufin Cosmetics, Swiss O Par, Frottee Trockenshampoo (Suchy szampon w sprayu).
Dzisiaj pierwszy raz go wypróbowałam, na grzywkę. Kiedy popsikałam nim włosy zostały biały puch (?). Zgodnie w instrukcją odczekałam chwile i wytarłam ręcznikiem. Wtedy pozostał już tylko taki białawy ślad. Zaczęłam wyczesywać i zostałam siwa. Z tyłu opakowania pisało, że jeśli pozostanie biały proszek to należy użyć suszarki. Tak też zrobiłam. Nie na wiele się to zdało. Przez jakieś 10 minut próbowałam przestać być siwa. W końcu doprowadziłam się do takiego stanu, że mogłam wyjść na ulicę. Włosy były świeże, ale w tym czasie umyłabym je i wysuszyła.
Jutro napiszę recenzję jednego z moich korektorów, jeszcze nie wiem którego :)
Kupiłam 2 lakiery:
- Bell Fashion colour 322
- Bell Pastel palette 1
Teraz mam na paznokciach Bell Pastel palette 1 i dość dobrze kryję, ale długo schnie. Co do trwałości na razie nie mogę się wypowiedzieć.
Kupiłam także Rufin Cosmetics, Swiss O Par, Frottee Trockenshampoo (Suchy szampon w sprayu).
Dzisiaj pierwszy raz go wypróbowałam, na grzywkę. Kiedy popsikałam nim włosy zostały biały puch (?). Zgodnie w instrukcją odczekałam chwile i wytarłam ręcznikiem. Wtedy pozostał już tylko taki białawy ślad. Zaczęłam wyczesywać i zostałam siwa. Z tyłu opakowania pisało, że jeśli pozostanie biały proszek to należy użyć suszarki. Tak też zrobiłam. Nie na wiele się to zdało. Przez jakieś 10 minut próbowałam przestać być siwa. W końcu doprowadziłam się do takiego stanu, że mogłam wyjść na ulicę. Włosy były świeże, ale w tym czasie umyłabym je i wysuszyła.
Jutro napiszę recenzję jednego z moich korektorów, jeszcze nie wiem którego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















