Jako, że rozdanie się już skończyło czas powrócić do regularnych notek i mam nadzieję, że w moim postanowieniu wytrzymam:).
Dzisiaj chciałabym wam pokazać lakier, którego nazwy niestety nie znam (nie ma go na opakowaniu).
MIYO (My identity youthfully original) jest nowym "dzieckiem" Pierre Rene. Dość niedawno ta marka weszła do sprzedaży. Niestety dość ciężko ją dostać i u mnie dostępne są tylko lakiery. Jak je odkryłam nie mogłam się oprzeć i do koszyka od razy jeden trafił (kolory już były przebrane). Ta seria jest bardzo tania, ponieważ za 7 ml lakieru zapłaciłam 2,99.
Coś mi w tym kolorze nie pasuję. Liczyłam na bordo, a to jednak nie to. Ciężko określić kolor tego lakieru. Czasami powiedziałabym, że to brąz z kampką czerwieni/pomarańczy, czasami właśnie bordo, a czasami coś pomiędzy.
Krycie jest przeciętne. Na zdjęciach są 3 warstwy, ale 2 też dobrze kryją. Jednak z 3 bardziej mi się podoba.
Schnie w miarę szybko.
Trwałość niestety mnie nie przekonuję. Ja miałam go na rękach jakieś 2 dni i więcej nie mogłam wytrzymać.
Podsumowując raczej nie polecam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 sierpnia 2011
wtorek, 26 lipca 2011
Basic, Juicy Fruity, Kiwi
Dzisiaj pokaże wam zapowiadany lakier firmy Basic z LE Juicy Fruity nazywający się Kiwi. Nazwa średnio pasuję, ponieważ jest to pastelowy zielony lub niebieski (zależy od światła). Wg mnie jest to mięta lub pistacja.
Na zdjęciu 3 warstwy, ale całkiem dobrze wygląda też w 2.
Schnie dość szybko.
Trwałość przeciętna.
Ogólnie bardzo dobra jakość jak na pastel. :)
Na zdjęciu 3 warstwy, ale całkiem dobrze wygląda też w 2.
Schnie dość szybko.
Trwałość przeciętna.
Ogólnie bardzo dobra jakość jak na pastel. :)
poniedziałek, 4 lipca 2011
Wibo Extreme Nails 178
Dzisiaj lakier, który wygrałam u Belleoleum w rozdaniu.
Panie i panowie oto Wibo Extreme Nails 178.
Jest to mocna malina, a może nawet czerwień z drobnymi różowymi drobinkami. Kolor ładny, ale raczej sama bym go nie kupiła. Jestem zwolenniczką kremu, jednak po mału się przełamuję. Drobinki są widoczne tylko w świetle.
Trwałość jest przeciętna, końcówki dość szybko się ścierają. Także lakier na nich odpryskuję, chyba po raz pierwszy się z tym spotkałam.
Szybkością schnięcia także się nie wyróżnia.
Pędzelek jest szeroki i wygodny. Pierwszy raz spotkałam się z tym, żeby rozszerzał się ku końcowi. O dziwo mi podpasował. Zwykle wolę wąskie pędzelki, chociaż płytkę mam dość szeroką ;).
Ogólnie lakier dość przeciętny, ale jakościowo raczej na plus. Miałam go na paznokciach dość długo, a jak lakier jest zły jakościowo to nie mogę z nim wytrzymać, zmywam go bardzo szybko.
-------------
Mam do was pytanie. Co bardziej polecacie: Nail Tek Formuła II Intensive Therapy czy Nail Tek Formuła Foundation II. Szukam czegoś co pozwoli mi zapuścić trochę dłuższe paznokcie, ponieważ przy pewnej długości okropnie się łamią oraz ogólnie je wzmocni. Chciałam także stosować jako bazę pod lakier.
Panie i panowie oto Wibo Extreme Nails 178.
![]() |
| Z lampą błyskową |
![]() |
| Bez lampy błyskowej |
Szybkością schnięcia także się nie wyróżnia.
Pędzelek jest szeroki i wygodny. Pierwszy raz spotkałam się z tym, żeby rozszerzał się ku końcowi. O dziwo mi podpasował. Zwykle wolę wąskie pędzelki, chociaż płytkę mam dość szeroką ;).
Ogólnie lakier dość przeciętny, ale jakościowo raczej na plus. Miałam go na paznokciach dość długo, a jak lakier jest zły jakościowo to nie mogę z nim wytrzymać, zmywam go bardzo szybko.
-------------
Mam do was pytanie. Co bardziej polecacie: Nail Tek Formuła II Intensive Therapy czy Nail Tek Formuła Foundation II. Szukam czegoś co pozwoli mi zapuścić trochę dłuższe paznokcie, ponieważ przy pewnej długości okropnie się łamią oraz ogólnie je wzmocni. Chciałam także stosować jako bazę pod lakier.
czwartek, 23 czerwca 2011
Bell Glam Wear 440
Ostatnio cały czas pokazuję wam lakiery. Dzisiaj nie będzie inaczej, ale do poniedziałku obiecuję nie będzie już żadnego. Dzieję się to z prostej przyczyny - mama pojechała na wycieczkę i wzięła mój aparat. Zrobiłam kilka zdjęć różnych kosmetyków i zamierzam o nich napisać w najbliższej przyszłości. Ale wracając do tematu oto Bell Glam Wear 440:):
Mocno się zawiodłam na tym lakierze.
Po pierwsze kolor: nazwałabym go baby pink. Jest to delikatny róż, idzie w pastele. Oczekiwałam czegoś trochę innego, ale to raczej nie skreśla tego lakieru.
Żeby dobrze wyglądać trzeba nałożyć 3 warstwy. Ten lakier smuży, wolno schnie (chociaż i tak zaskakująco szybko jak na 3 warstwy) i bardzo lubi robić bąbelki. Zawsze jak nałoży się troszeczkę grubszą warstwę one się pojawiają.
Pędzelek typowy dla tej serii. Możecie go zobaczyć w każdej notce, gdzie pokazuję lakiery, ponieważ zawsze z nim porównuję. Średnio go lubię, jest zbyt sztywny i trochę za duży jak dla mnie.
---------
Jakiś czas temu napisała do mnie osoba z LaDiva, proponując współprace. Pewnie wiecie o co w tym chodzi, ponieważ wiele blogów o tym pisało. Co o tym myślicie? Zgodzić się? :)
Mocno się zawiodłam na tym lakierze.
Po pierwsze kolor: nazwałabym go baby pink. Jest to delikatny róż, idzie w pastele. Oczekiwałam czegoś trochę innego, ale to raczej nie skreśla tego lakieru.
Żeby dobrze wyglądać trzeba nałożyć 3 warstwy. Ten lakier smuży, wolno schnie (chociaż i tak zaskakująco szybko jak na 3 warstwy) i bardzo lubi robić bąbelki. Zawsze jak nałoży się troszeczkę grubszą warstwę one się pojawiają.
Pędzelek typowy dla tej serii. Możecie go zobaczyć w każdej notce, gdzie pokazuję lakiery, ponieważ zawsze z nim porównuję. Średnio go lubię, jest zbyt sztywny i trochę za duży jak dla mnie.
---------
Jakiś czas temu napisała do mnie osoba z LaDiva, proponując współprace. Pewnie wiecie o co w tym chodzi, ponieważ wiele blogów o tym pisało. Co o tym myślicie? Zgodzić się? :)
niedziela, 19 czerwca 2011
Vipera Everlasting 225 i ogłoszenia parafialne:)
Dzisiaj pokaże wam już ostatnią rzecz, która dostałam od Vipery ;)
Kolor jest bardzo wakacyjny, ale raczej nie w moim stylu. Jest to żółty przełamany pomarańczem. Zwraca na siebie uwagę.
Wysycha dość szybko jak to mają w zwyczaju lakiery Vipery.
Nie wiem jak z trwałością, bo nosiłam go tylko jeden dzień, potem niestety musiałam go zmyć.
Żeby nie było prześwitów potrzebne są 3 warstwy, ale tak jest zwykle z takimi kolorami lakierów.
Pędzelek jest wygodny i nie mam mu nic do zarzucenia.
Wiem, że wielu osobom kolor się podoba, ale ja raczej nie będę często malować sobie paznokci tym lakierem, ponieważ nie pasuję do mnie i nie czuję się w nim dobrze. Jednak wielbicielom takich kolorów polecam:)
-------------
Teraz trochę ogłoszeń parafialnych:
Niedawno wygrałam konkurs u Aaktualnej , z czego bardzo się cieszę, ponieważ dostałam kosmetyki, których nie mogę u mnie dostać. A oto one:
- 2 cienie do powiek Juicy Fruity: 01 lemon, 02 orange:
Z tego co zdążyłam już zauważyć te cienie mają inną konsystencję. Żółty jest lepiej napigmentowany i bardziej kremowy.
Pomarańcz niestety nie zachwyca pigmentacją.
- Błyszczyk, Juicy Fruity, Stawberry
Błyszczyk wygląda z zewnątrz jak eyeliner. Ma wygodny aplikator, który wg mnie nabiera trochę za mało produktu.
Sam błyszczyk ma delikatnie czerwony kolor, który pięknie podkreśla kolor moich ust.
- Róż w płynie, Venedig, 01 rose
Tego produktu oczekiwałam najbardziej. Zaskoczył mnie on swoją wielkością - myślałam, że będzie sporo większy.
- 2 lakiery do paznokci Juicy Fruity: Banana, Kiwi:
Oczywiście te kosmetyki są z firmy Basic. Dostałam je dwa dni temu - w moje urodziny (bardzo miły prezent:)). Recenzji możecie się spodziewać, kiedy je dokładniej przetestuję.
Chciałam także się pochwalić dwoma kosmetycznymi prezentami. Ich recenzji możecie także się spodziewać później. Dostałam je od koleżanki, której bardzo dziękuję: Szminka Rimmel Lasting Finish 242 i Mazak do ust z LE "You Rock" Essence 02.
Jak na razie jestem bardzo zadowolona z obu produktów, ale za wiele nie mogę o nich jeszcze powiedzieć.
Rozpoczęłam także współpracę z firmą Lili Natura, która przysłała mi dużo próbek:
Oraz ulotek, gdzie jest jeszcze więcej próbek:):
Możecie także niedługo spodziewać się recenzji.
Zostały mi przysłane próbki perfum od drogerii internetowej Close2you. Szczegóły co trzeba zrobić, żeby dostać takie próbki TU.
Jeśli chcecie przeczytać moje wrażenia co do nich to piszcie :).
Kolor jest bardzo wakacyjny, ale raczej nie w moim stylu. Jest to żółty przełamany pomarańczem. Zwraca na siebie uwagę.
Wysycha dość szybko jak to mają w zwyczaju lakiery Vipery.
Nie wiem jak z trwałością, bo nosiłam go tylko jeden dzień, potem niestety musiałam go zmyć.
Żeby nie było prześwitów potrzebne są 3 warstwy, ale tak jest zwykle z takimi kolorami lakierów.
Pędzelek jest wygodny i nie mam mu nic do zarzucenia.
Wiem, że wielu osobom kolor się podoba, ale ja raczej nie będę często malować sobie paznokci tym lakierem, ponieważ nie pasuję do mnie i nie czuję się w nim dobrze. Jednak wielbicielom takich kolorów polecam:)
-------------
Teraz trochę ogłoszeń parafialnych:
Niedawno wygrałam konkurs u Aaktualnej , z czego bardzo się cieszę, ponieważ dostałam kosmetyki, których nie mogę u mnie dostać. A oto one:
- 2 cienie do powiek Juicy Fruity: 01 lemon, 02 orange:
Z tego co zdążyłam już zauważyć te cienie mają inną konsystencję. Żółty jest lepiej napigmentowany i bardziej kremowy.
Pomarańcz niestety nie zachwyca pigmentacją.
- Błyszczyk, Juicy Fruity, Stawberry
Błyszczyk wygląda z zewnątrz jak eyeliner. Ma wygodny aplikator, który wg mnie nabiera trochę za mało produktu.
Sam błyszczyk ma delikatnie czerwony kolor, który pięknie podkreśla kolor moich ust.
- Róż w płynie, Venedig, 01 rose
Tego produktu oczekiwałam najbardziej. Zaskoczył mnie on swoją wielkością - myślałam, że będzie sporo większy.
- 2 lakiery do paznokci Juicy Fruity: Banana, Kiwi:
Oczywiście te kosmetyki są z firmy Basic. Dostałam je dwa dni temu - w moje urodziny (bardzo miły prezent:)). Recenzji możecie się spodziewać, kiedy je dokładniej przetestuję.
Chciałam także się pochwalić dwoma kosmetycznymi prezentami. Ich recenzji możecie także się spodziewać później. Dostałam je od koleżanki, której bardzo dziękuję: Szminka Rimmel Lasting Finish 242 i Mazak do ust z LE "You Rock" Essence 02.
Jak na razie jestem bardzo zadowolona z obu produktów, ale za wiele nie mogę o nich jeszcze powiedzieć.
Rozpoczęłam także współpracę z firmą Lili Natura, która przysłała mi dużo próbek:
Oraz ulotek, gdzie jest jeszcze więcej próbek:):
Możecie także niedługo spodziewać się recenzji.
Zostały mi przysłane próbki perfum od drogerii internetowej Close2you. Szczegóły co trzeba zrobić, żeby dostać takie próbki TU.
Jeśli chcecie przeczytać moje wrażenia co do nich to piszcie :).
środa, 1 czerwca 2011
Joko, Ideal colour & perfect gloss 14
Ostatnio cały czas pokazuję wam co mam na paznokciach. Niedługo się to zmieni, nie przejmujcie się ;)
Piękny różowy lakier, ani trochę przybrudzony. Bardzo pasuję na wiosnę/lato.
Trwałość jest w porządku, wysycha dość szybko. Końcówki raczej się nie ścierają.
Niestety opakowanie nie jest najlepszej jakości. Trzonek od pędzelka (że tak to nazwę :)) połamał mi się i kiedy maluję paznokcie to zwyczajnie go zdejmuję. Wygląda wtedy tak:
Pędzelek jest płaski i sztywny. Dobrze maluję mi się nim paznokcie.
Jest trochę podobny do pędzelka w lakierach Bell.
W weekend powinna się pojawić recenzja Glinki Marokańskiej :)
Piękny różowy lakier, ani trochę przybrudzony. Bardzo pasuję na wiosnę/lato.
Trwałość jest w porządku, wysycha dość szybko. Końcówki raczej się nie ścierają.
Niestety opakowanie nie jest najlepszej jakości. Trzonek od pędzelka (że tak to nazwę :)) połamał mi się i kiedy maluję paznokcie to zwyczajnie go zdejmuję. Wygląda wtedy tak:
Pędzelek jest płaski i sztywny. Dobrze maluję mi się nim paznokcie.
Jest trochę podobny do pędzelka w lakierach Bell.
W weekend powinna się pojawić recenzja Glinki Marokańskiej :)
niedziela, 29 maja 2011
Vipera High Live 818
Dzisiaj przedstawię wam lakier, który dostałam od firmy Vipera. TU pokazałam co dostałam od nich.
To jest drugi w moich życiu lakier, który sprawił mi tyle kłopotów w obfotografowaniu go. Zrobiłam koło 300 zdjęć, w kilku pokojach, w domu, oraz na zewnątrz. To jest np. z parku. Do zdjęcia załapał się but Agaty, której dziękuję, że znosiła moje kilku godzinne robienie zdjęć jednemu lakierowi:).
Nadal nie jestem usatysfakcjonowana tą fotografią. Oddaję kolor lakieru, ale dodałabym ciupkę fioletu i byłoby idealne:).
Ale przechodząc do tego co miałam recenzować to lakier ma bardzo ładny kolor. Dość nietypowy. Ja określiłabym go jako fuksję. Chyba ten kolor na moich paznokciach chwaliło jeszcze więcej osób niż brzoskwinkę :).
Lakier bardzo szybko zasycha, lecz dostatecznie wolno, żeby można go dobrze rozprowadzić. Trwałość jest przeciętna, ale dużo lepsza niż np. Jumpy. Końcówki ścierają się, ale dość wolno.
Pędzelek jest wygodny. Pierwszy raz, gdy go zobaczyłam, było wielkie wow, gdzie podziała się "szyjka" pędzelka? Faktycznie, jest ona bardzo krótka, ale to nie przeszkadza.
-------------
Przepraszam, że tak dawno nie było porządnej, a tak właściwie żadnej notki. Niedługo będzie wystawianie ocen końcoworocznych, więc teraz jest poprawianie wszystkiego co się da. W następnym tygodniu notki także mogą pojawiać się rzadko, ale w wakacje odbijemy to sobie :).
To jest drugi w moich życiu lakier, który sprawił mi tyle kłopotów w obfotografowaniu go. Zrobiłam koło 300 zdjęć, w kilku pokojach, w domu, oraz na zewnątrz. To jest np. z parku. Do zdjęcia załapał się but Agaty, której dziękuję, że znosiła moje kilku godzinne robienie zdjęć jednemu lakierowi:).
Nadal nie jestem usatysfakcjonowana tą fotografią. Oddaję kolor lakieru, ale dodałabym ciupkę fioletu i byłoby idealne:).
Ale przechodząc do tego co miałam recenzować to lakier ma bardzo ładny kolor. Dość nietypowy. Ja określiłabym go jako fuksję. Chyba ten kolor na moich paznokciach chwaliło jeszcze więcej osób niż brzoskwinkę :).
Lakier bardzo szybko zasycha, lecz dostatecznie wolno, żeby można go dobrze rozprowadzić. Trwałość jest przeciętna, ale dużo lepsza niż np. Jumpy. Końcówki ścierają się, ale dość wolno.
Pędzelek jest wygodny. Pierwszy raz, gdy go zobaczyłam, było wielkie wow, gdzie podziała się "szyjka" pędzelka? Faktycznie, jest ona bardzo krótka, ale to nie przeszkadza.
![]() |
| Porównanie |
Przepraszam, że tak dawno nie było porządnej, a tak właściwie żadnej notki. Niedługo będzie wystawianie ocen końcoworocznych, więc teraz jest poprawianie wszystkiego co się da. W następnym tygodniu notki także mogą pojawiać się rzadko, ale w wakacje odbijemy to sobie :).
piątek, 20 maja 2011
Bell Fashion colour 322 czyli brzoskwinka :)
Dzisiaj przedstawiam wam lakier, który aktualnie mam na paznokciach :)
Jest to lakier kameleon. Czasami jest to czysta brzoskwinka, często idzie w róż, jeszcze kiedy indziej w pomarańcz.
Uchwycenie jego koloru było naprawdę wielkim wyzwaniem. Nie jestem zadowolona z efektu, ponieważ to jeszcze nie to. Najbliżej jest zdjęcie środkowe, ale dodałabym jej ciupkę pomarańczowego.
Przechodząc do lakieru. Ma on kolor brzoskwinki. Znalazł idealną równowagę między pomarańczowym a różowym. Jest on świeży. Rzuca się w oczy. Kolor jest bardzo ładny i wczoraj około 10 osób skomplementowało go :).
Jakościowy jest dobry. Schnie przeciętnie, Jumpy mnie rozpieściły i czekanie tej 1-2 h żeby całkowicie wyschnął było męczarnią. Nie robi bąbelków. Nie wyróżnia się trwałością.
Mi pędzelek pasuję, jest dość wąski, "gibki".
Wszystkim bardzo polecam ten lakier! Warto mieć go w swojej kolekcji :)
------------
A teraz naprawdę krótki haul. Chciałam wam pokazać co kupiłam wczoraj i czego recenzji może się niedługo spodziewać :)
Korzystając z promocji w Rossmannie, która się wczoraj skończyła, kupiłam:
- Rossmann, Isana Hair, Glättungs Spülung (Odżywka wygładzająca włosy)
Kupiłam go oczywiście pod wpływem wizażu za całe 2,99 zł. :D
- Rival de Loop, Klarende Maske
Jest to lakier kameleon. Czasami jest to czysta brzoskwinka, często idzie w róż, jeszcze kiedy indziej w pomarańcz.
Uchwycenie jego koloru było naprawdę wielkim wyzwaniem. Nie jestem zadowolona z efektu, ponieważ to jeszcze nie to. Najbliżej jest zdjęcie środkowe, ale dodałabym jej ciupkę pomarańczowego.
Przechodząc do lakieru. Ma on kolor brzoskwinki. Znalazł idealną równowagę między pomarańczowym a różowym. Jest on świeży. Rzuca się w oczy. Kolor jest bardzo ładny i wczoraj około 10 osób skomplementowało go :).
Jakościowy jest dobry. Schnie przeciętnie, Jumpy mnie rozpieściły i czekanie tej 1-2 h żeby całkowicie wyschnął było męczarnią. Nie robi bąbelków. Nie wyróżnia się trwałością.
Mi pędzelek pasuję, jest dość wąski, "gibki".
![]() |
| Porównanie |
------------
A teraz naprawdę krótki haul. Chciałam wam pokazać co kupiłam wczoraj i czego recenzji może się niedługo spodziewać :)
Korzystając z promocji w Rossmannie, która się wczoraj skończyła, kupiłam:
- Rossmann, Isana Hair, Glättungs Spülung (Odżywka wygładzająca włosy)
Kupiłam go oczywiście pod wpływem wizażu za całe 2,99 zł. :D
- Rival de Loop, Klarende Maske
środa, 18 maja 2011
Vipera Jumpy 177
Dzisiaj pokaże wam lakier, który mam na paznokciach, ale mam nadzieję, że już niedługo.
Może zacznę od koloru. Jest to beżowy lakier. O kilka tonów ciemniejszy od mojej skóry i idący troszkę w brąz. Ma złote drobinki, które na paznokciach są niewidoczne.
Aplikacja jest raczej bezproblemowa. Bardzo szybko schnie, ale nie na tyle, żeby nie zdążyć dobrze rozprowadzić lakier.
Niestety jest bardzo nietrwały. Wytrzymuję ok. 2 dni na moich paznokciach.
Dobrze kryję przy dwóch warstwach (tyle na zdjęciu). Niestety tworzą się dziwne pręgi (?) w poprzek paznokciach. Widać to trochę na zdjęciu. Wygląda to tak jakbym miała bardzo nierówną płytkę paznokcia. Nie wiem, może tylko u mnie tworzy się coś takiego i może baza by pomogła.
Pędzelek jest malutki i średnio wygodny.
Ogólnie idea małego, taniego (u mnie 3,50 zł za 5,5 ml) lakieru jest bardzo dobra, ale wykonanie już gorzej. Gdyby był trochę trwalszy to o wiele bardziej bym go lubiła.
------------------
Rozpoczęłam też współpracę z firmą Synesis, która przysłała mi Glinkę Marokańską w opakowaniu, którym wszyscy się zachwycają:D Mi też bardzo się podoba:
Testy poczynię w weekend i wtedy napiszę wam co sądzę o tej glince, ale jestem jak najbardziej dobrej myśli :).
Może zacznę od koloru. Jest to beżowy lakier. O kilka tonów ciemniejszy od mojej skóry i idący troszkę w brąz. Ma złote drobinki, które na paznokciach są niewidoczne.
Aplikacja jest raczej bezproblemowa. Bardzo szybko schnie, ale nie na tyle, żeby nie zdążyć dobrze rozprowadzić lakier.
Niestety jest bardzo nietrwały. Wytrzymuję ok. 2 dni na moich paznokciach.
Dobrze kryję przy dwóch warstwach (tyle na zdjęciu). Niestety tworzą się dziwne pręgi (?) w poprzek paznokciach. Widać to trochę na zdjęciu. Wygląda to tak jakbym miała bardzo nierówną płytkę paznokcia. Nie wiem, może tylko u mnie tworzy się coś takiego i może baza by pomogła.
Pędzelek jest malutki i średnio wygodny.
![]() |
| Porównanie pędzelków |
------------------
Rozpoczęłam też współpracę z firmą Synesis, która przysłała mi Glinkę Marokańską w opakowaniu, którym wszyscy się zachwycają:D Mi też bardzo się podoba:
Testy poczynię w weekend i wtedy napiszę wam co sądzę o tej glince, ale jestem jak najbardziej dobrej myśli :).
wtorek, 17 maja 2011
Joko Find Your Color - J120 Sexy Lady
Dzisiaj obiecana recenzja Joko Find Your Color - J120 Sexy Lady :)
Lakier kryję już po jednej warstwie, mam na paznokciach dwie, a potem dołożyłam jeszcze trzecią. Po prostu tak mi się bardziej podobał ;).
Ładny kolor, osobiście kojarzy mi się z pomidorówką. Jest żywy i dość rzucający się w oczy. Jednak do mnie nie pasuję, nie czuję się w nim najlepiej. Bardziej podobam się sobie w ciemniejszych czerwieniach.
Lakier dość trwały, niestety ścierają się końcówki i to dość mocno. Szybko schnie. Po kilku dniach traci ładny połysk.
Pędzelek jest szeroki. Osoby o wąskiej płytce mogą być niezadowolone. Ja mam szeroką, a i tak średnio go lubię. Wolę węższe pędzelki, dzięki temu mam lepszą kontrolę. :)
Polecam ten lakier, chociaż jakościowo nie jest zachwycający. Za tą cenę (zapłaciłam 12 zł) można kupić coś o wiele lepszego.
-----------------------
Wczoraj przyszła do mnie paczka od Vipery, z którymi rozpoczęłam współpracę. Tradycyjnie teraz nastąpi część, w której mówię, że firma nie naciska na mnie z żadnej strony i będę pisać o kosmetykach tak samo obiektywnie jakbym je kupiła ;).
Dostałam od nich:
Puder prasowany z serii "Face" odcień 604. Jest to niestety najciemniejszy odcień, a ja zawsze biorę najjaśniejsze. Nie jestem blada, ponieważ mogę znaleźć w sklepie odpowiadający mi odcień. Jednak nic straconego, będę używać go jako bronzera. Albo jeśli się opalę jako pudru.
Kolory lakierów niestety są przełamane. Ten z lewej (Vipera High Live 818) to fuksja, a ten z prawej (Vipera Everlasting 225) ma w sobie więcej pomarańczu.
Recenzji możecie się wkrótce spodziewać, chociaż zastanawiam się czy z lakierami nie zaczekać do wakacji, ponieważ są do kolory raczej letnie :).
-------------------------
Muszę się także pochwalić. Wreszcie mam olej kokosowy. Wczoraj kupił mi go tata za ok. 30 zł za 250 ml. Trochę przepłacił, ale i tak się cieszę. Niedługo zdam wam relację jak się spisuję.
Lakier kryję już po jednej warstwie, mam na paznokciach dwie, a potem dołożyłam jeszcze trzecią. Po prostu tak mi się bardziej podobał ;).
Ładny kolor, osobiście kojarzy mi się z pomidorówką. Jest żywy i dość rzucający się w oczy. Jednak do mnie nie pasuję, nie czuję się w nim najlepiej. Bardziej podobam się sobie w ciemniejszych czerwieniach.
Lakier dość trwały, niestety ścierają się końcówki i to dość mocno. Szybko schnie. Po kilku dniach traci ładny połysk.
Pędzelek jest szeroki. Osoby o wąskiej płytce mogą być niezadowolone. Ja mam szeroką, a i tak średnio go lubię. Wolę węższe pędzelki, dzięki temu mam lepszą kontrolę. :)
![]() |
| Porównanie pędzelków |
-----------------------
Wczoraj przyszła do mnie paczka od Vipery, z którymi rozpoczęłam współpracę. Tradycyjnie teraz nastąpi część, w której mówię, że firma nie naciska na mnie z żadnej strony i będę pisać o kosmetykach tak samo obiektywnie jakbym je kupiła ;).
Dostałam od nich:
Puder prasowany z serii "Face" odcień 604. Jest to niestety najciemniejszy odcień, a ja zawsze biorę najjaśniejsze. Nie jestem blada, ponieważ mogę znaleźć w sklepie odpowiadający mi odcień. Jednak nic straconego, będę używać go jako bronzera. Albo jeśli się opalę jako pudru.
Kolory lakierów niestety są przełamane. Ten z lewej (Vipera High Live 818) to fuksja, a ten z prawej (Vipera Everlasting 225) ma w sobie więcej pomarańczu.
Recenzji możecie się wkrótce spodziewać, chociaż zastanawiam się czy z lakierami nie zaczekać do wakacji, ponieważ są do kolory raczej letnie :).
-------------------------
Muszę się także pochwalić. Wreszcie mam olej kokosowy. Wczoraj kupił mi go tata za ok. 30 zł za 250 ml. Trochę przepłacił, ale i tak się cieszę. Niedługo zdam wam relację jak się spisuję.
czwartek, 5 maja 2011
Bell Glam Wear 434 i 512
Dzisiaj obiecane zdjęcia na paznokciach lakierów Bell Glam Wear 434 i 512.
Zacznę od Bell Glam Wear 434.
W butelce jest to różowo-fioletowy lakier, który nałożony na paznokcie staję się ciepło fioletowy. O taki kolor mi chodziło, więc jestem zadowolona. Nie robią się żadne bąbelki, nie smuży. Przy jednej, grubej warstwie można by już zostawić, ale ja wolę nałożyć dwie. Wysycha przeciętnie.
Bell Glam Wear 512 to błękitny lub miętowy lakier. Zachowuję się bardzo podobnie jak 434. Kupiłam go na stoisku, gdzie pani powiedziała, że to lakier "testowy" czy coś takiego. Chodzi o to, że ta pani dostała tylko kilka sztuk i nie wiadomo czy zostanie wprowadzony do normalnej sprzedaży. Kupiłam go w tamtym roku, więc nie wiem jaka jest sytuacja teraz. Nigdy nie widziałam już nigdzie tego lakieru.
Pędzelki są dość szerokie. Na początku było mi nimi wygodnie malować, ale w tym momencie wolę chyba trochę węższe.
Pozdrawiam wszystkich :)
| Przepraszam za skórki i w ogóle paznokcie, ale to mój debiut z nimi na blogu, i jak wcześniej pisałam zaczęłam niedawno je malować. Dopiero się uczę:) |
| Oba lakiery są nałożone 2 warstwy |
Bell Glam Wear 512 to błękitny lub miętowy lakier. Zachowuję się bardzo podobnie jak 434. Kupiłam go na stoisku, gdzie pani powiedziała, że to lakier "testowy" czy coś takiego. Chodzi o to, że ta pani dostała tylko kilka sztuk i nie wiadomo czy zostanie wprowadzony do normalnej sprzedaży. Kupiłam go w tamtym roku, więc nie wiem jaka jest sytuacja teraz. Nigdy nie widziałam już nigdzie tego lakieru.
| Nie wiem czemu napisy się podwoiły, nie umiem tego odwrócić |
Pozdrawiam wszystkich :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































